"OSTATNI POJEDYNEK" - WRAŻENIA PO SEANSIE
Mimo ciekawych zapowiedzi filmu, lękałem się troszkę o jego jakość, gdyż Ridley Scott w ostatnim czasie prezentował nam różnie dobre projekty. Na szczęście chyba znowu jest w formie, a "Ostatni pojedynek" robi wrażenie. I to zarówno od strony realizatorskiej, aktorskiej oraz konstrukcyjnej. Montaż jest tu szczególnie ważny i działa zdecydowanie na korzyść całości. Ukazanie historii z perspektywy trzech różnych osób, okazało się genialnym pomysłem. Trzy przedstawione wersje nawzajem się uzupełniają i zacieśniają intrygę, wzbudzając w widzu co raz większe zainteresowanie. Scott jak to Scott, onieśmiela monumentalizmem i przepychem. Może nie jest to "Gladiator", ale film również potrafi robić wrażenie swą epickością. Tu szczególnie tytułowy pojedynek wypada niemal homerycko. Nie oszczędza się nam brutalności czy naturalizmu, a każde cięcie mieczem bądź sparowanie tarczą jest odczuwalne. Po prostu jak ma być widowiskowo, to tak jest. Najważniejsze jednak, że film...